Popsuty samochód. Auto zastępcze na czas naprawy

Chyba każdy facet ubolewa nad swoim samochodem gdy się zepsuje. Tak też było w moim przypadku. Wracając z pracy zapaliła się kontrolka ciśnienia oleju i gwałtownie wzrosła temperatura silnika. Zadzwoniłem po pomoc drogową. Odholowali mnie na firmowy parking. Następnego dnia zadzwoniłem do zaprzyjaźnionego serwisu, przedstawiłem cała sytuację. Znajomy odholował mnie na warsztat. Następnego dnia zadzwonił, niestety miał złe wieści. Uszkodzona została pompa oleju silnik pracował praktycznie „na sucho” o czym kontrolka ostrzegła niestety zbyt późno.

 

Od warsztatu dostałem samochód zastępczy na czas naprawy żebym miał czym dojeżdżać do pracy. Niestety naprawa okazała się skomplikowana i kosztowna, konieczna była wymiana tłoków i szlif bloku. Uszkodzeniu uległo też wiele innych elementów co wydłużyło czas naprawy. Na szczęście miałem do dyspozycji samochód zastępczy. Naprawa trwała niemal miesiąc i okazała się być jeszcze bardziej kosztowna niż nam się wydawało. Wszystkie części zostały wymienione na oryginalne, żadnych zamienników. Po odebraniu samochodu czeka mnie jeszcze powolne docieranie żeby silnik posłużył jak najdłużej.

 

Może Ci się również spodoba